piesPies jest przyjacielem człowieka, to zdanie chyba zna każdy na świecie i większość się z tym zgadza. Pies już tysiące lat temu wyewoluował od wilków tak, aby móc zawsze być z człowiekiem. Początkowo były stróżami, jednak z czasem wyłoniły się rasy obronne, pasterskie, a nawet pracujące i zwyczajnie towarzyskie. Teraz oczywiście najczęściej psy są zwyczajnie naszymi towarzyszami. Jednak wychowanie psa na prawdziwego towarzysza to spory problem i duże wyzwanie.

Dyscyplina niezbędna

Psy są stworzeniami, które wymagają wręcz wyznaczenia im pewnych granic. Konsekwencja i niezmienność ich sprawia, że wspólne koegzystowanie jest dużo łatwiejsze i przyjemniejsze. Pies musi wiedzieć gdzie nie może wchodzić i czego nie może robić. Oczywiście szczególnie młodego psa trudno jest tego oduczyć, ważne jednak abyśmy raczej zniechęcali go niż karali fizycznie. Psy czują ból równie dobrze co ludzie, lepiej więc odwracać jego uwagę od zakazanych aktywności.

Ruch i zabawa

Wielu właścicieli nie radzi sobie z energicznymi psami, szczególnie tymi młodymi. Powodują one wiele szkód, podgryzają hałasują – a wszystko po to, żeby zwrócić na siebie uwagę. Pies woli być karcony niż pozostawiony samemu sobie. Trzeba być świadomym, że trzeba mu zapewnić jak najwięcej ruchu. Codzienne spacery przynajmniej po godzinie i po różnych trasach, to zwykle też za mało, szczególnie dla młodego psa. Każdy właściciel powinien także wygospodarować sobie trochę czasu na zabawy.

Kilka zabaw z psem

Chyba najprostszą jest aportowanie, sprawdzi się zarówno zwykły patyk, jak i ulubiona piłeczka. Początkowo musimy być świadomi, że pies nie będzie chętnie oddawał nam piłkę. Warto więc mieć pod ręką przysmak. Wystarczy jedna komenda i zainteresowanie psa zapachem, a z pewnością odda piłkę czy patyk.

Dużo ciekawszą zabawą jest ganianie zabawki lub nawet szmatki na „wędce”. Szmatkę lub pluszową zabawkę przymocowujemy do linki, którą wiążemy na kocu rurki PCV lub lekkiego kijka. Pies musi już znać komendy siat, waruj i zostaw. Każemy psy siedzieć, następnie warować i machamy najpierw „ofiarą” przed nosem mówiąc wcześniej „zostaw” jeśli po chwili nie złapie jej oddalamy ją i wołamy „bierz”. Wtedy zaczyna się pogoń i kiedy psu uda się złapać zawsze warto pochwalić zwierzaka. Później znów każemy oddać, usiąść i położyć się itd. Wybawienie psa gwarantowane, a przy tym utrwalamy najważniejsze komendy.

Dodaj komentarz