Wiele młodych mam na początku swojej wielkiej przygody z macierzyństwem czuje się przytłoczone ogromem nowych obowiązków. Z każdej strony słyszą setki dobrych rad i czują się zdezorientowane, bo nie wiedzą co tak naprawdę będzie najlepsze dla ich dziecka. Czy powinny słuchać rad swoich babć, czy raczej zawierzyć najnowszym badaniom promowanym w mediach i czasopismach dla kobiet. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów jest ostatnio temat karmienia niemowląt.

Niemowlak

Karmienie piersią

Najbardziej naturalnym sposobem karmienia noworodków jest oczywiście karmienie piersią. Tak stworzyła człowieka natura i nasze małe ssaki są przystosowane do spożywania mleka mamy. Zawiera ono wszystko czego potrzebuje nasz maluch. Na początku mleko jest bardziej wodniste, dzięki czemu zaspokajane jest pragnienie dziecka. Po kilku minutach ssania pojawia się mleko właściwe – bardziej tłuste, dzięki któremu dziecko się najada i przybiera na wadze. Mleko matki jest dla dziecka najlepsze, gdyż zawiera przeciwciała, które chronią je przed wieloma chorobami.

Mleko modyfikowane

Nowoczesne, wyzwolone kobiety, które są aktywne zawodowo często nie chcą karmić piersią. Powodów takiego zachowania jest bardzo wiele. Alternatywą dla karmienia naturalnego jest podawanie dziecku mleka modyfikowanego. Producenci zapewniają, że dzisiejsze mieszanki są bardzo zbliżone do mleka matki, a nawet zawierają więcej witamin i składników odżywczych. Ich największą wada jest jednak to, że nie zawierają przeciwciał, a więc nie chronią dziecka przed chorobami.

A może mleko krowie?

Nasze babcie niejednokrotnie dziwią się, że zamiast drogiego mleka modyfikowanego nie podajemy naszym dzieciom zwykłego mleka od krowy. Jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy nie produkowano specjalistycznych mieszanek dla niemowląt, jeżeli nie karmiono piersią, dziecko dostawało mleko krowie lub kozie. Wielu ludzi się na takim pokarmie wychowało, jednak najnowsze badania wykazują, że mleko krowie może prowadzić do wzdęć i kolek, a tego zdecydowanie nie chcemy dla naszych pociech.