dziecko-malujeWszyscy rodzice, którzy posiadają poruszające się już dzieci wiedzą, że nikt nie potrafi się tak szybko i tak bardzo ubrudzić. Nawet ośmiomiesięczny szkrab, który raczkuje, potrafi się tak ubrudzić, że nie wiadomo czym to prać. Nie mówiąc już o starszych dzieciakach, które uczą się jeść lub eksplorują dogłębnie piaskownicę i pobliskie kałuże. Podobno brudne dziecko, to szczęśliwe dziecko. Ile w tym prawdy i gdzie znaleźć złoty środek pomiędzy czystościoszkiem, a umiarkowanym brudaskiem?

Kiedy trzeba przebrać?

Niestety są sytuacje, kiedy zmiana ubranka dziecku jest absolutnie niezbędna. U niemowlaków trzeba to robić, kiedy wyciekło cos z pieluszki lub ulało się obficie na ubranko. Czasami trzeba nawet umyć całego malucha, aby uniknąć odparzeń delikatnej skórki. Starsze dzieci, które już chodzą mają nieskończenie wiele okazji do ubrudzenia się po czubki uszu. Rozlany i rozmazany sok, jedzenie na bluzce, piasek z piaskownicy w pieluszce – to tylko niektóre przykłady, które można by mnożyć w nieskończoność. W sytuacji, kiedy dziecko zamoczyło ubranko lub zabrudziło je czymś, co może się nie sprać lepiej przebrać malucha. Unikniemy przeziębienia i jednego bodziaka do wyrzucenia więcej.

Kiedy odpuścić czyste ubranko?

Czasami jest tak, że rodzice są nadgorliwi i chcą, aby ich dziecko zachowywało się jak dorosły tzn. nie brudziło się wcale. Jednak dziecko zawsze musi się ubrudzić, nawet niespecjalnie. Dlatego czasami lepiej odpuścić zakładanie czystego bodziaka i przebieranie dziesięć razy dziennie. Kiedy dziecko bawi się na dworze i raczej do wieczora z niego nie zejdzie, po co je przebierać. Zaraz i tak będzie takie samo, a nasza pralka będzie chodzić niepotrzebnie dwa razy dziennie. Nie warto tez przebierać dziecka jeżeli bawi się farbami czy mazakami. Lepiej po prostu do tej zabawy założyć gorszy, już zaplamiony podkoszulek i pozwolić dziecku szaleć do woli.

Dodaj komentarz