ekoProekologiczne ruchy funkcjonują już od dziesiątek lat, od kilku jednak lat stają się niezwykle popularne. Toyota Prius jest chyba najlepszym tego przykładem, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie przecież królują auta palące dziesiątki litrów paliwa, a właśnie ta mała Toyota jest jednym z popularniejszych aut.

Toyota idealnie wpasowała się z tym modelem w trendy rynkowe i zresztą wielu innych producentów zauważyło potencjał w ekologicznych rozwiązaniach. Przyciągają one bowiem klientów chcących nawet zapłacić więcej, ale tylko jeśli produkt jest ekologiczny.

Czym jest więc Greenwashing?

Po polsku ekościema, to stosowanie przedrostków eko- i nazywania produktu lub rozwiązania ekologicznym nawet gdy nie ma nic wspólnego z ekologią. Nieuczciwi producenci czasami wręcz zmieniają jedynie opakowanie i nazwę starego produktu i chcą w ten sposób przyciągnąć klientów popierających ruchy ekologiczne. Niestety moda na bycie por eko- nie zawsze wynika z chęci dbania o naturę, a jedynie bycia trendy. Takie osoby faktycznie nie dbają o to czy coś jest ekologiczne, ale ma być tak reklamowane i takim może dany produkt określić przed znajomymi.

Ekościema w praktyce

Nie zawsze jednak te nieuczciwe praktyki są tak proste. Przykładem mogą być producenci kosmetyków opakowywanych w pudełka z makulatury, ale już sam np. krem jest w plastikowym pudełku. Czasami są też nazywane ekologicznymi produkty, których jedna z części jest faktycznie wykonana z recyklingu, ale reszta z materiałów szkodliwych.

Bez wątpienia więc chcąc żyć ekologicznie trzeba być bardzo czujnym na zakupach. Choć więksi producenci nie stosują takich rozwiązań, to mimo wszystko warto sprawdzać pełen skład i przyjrzeć się samemu produktowi.

Dodaj komentarz